radlerSłońce znów zaczyna przygrzewać i coraz więcej osób wybiera odpoczynek na świeżym powietrzu. Do łask powrócą coraz popularniejsze połączenia piwa i lemoniady, czyli radlery znane również jako shandy (Irlandia), panaché (Francja i Szwajcaria) lub clara (Hiszpania). Napój ten, nie jest wytworem ostatnich lat i posiada bardzo ciekawą historię.
Ojczyzną radlera są bez wątpienia Niemcy i nie ma w tej kwestii żadnych niejasności lub sporów, a jego ojcem jest Franz Xaver Kugler. Franz był właścicielem gospody Kugler-Alm w Deisenhofen, w bawarskich Alpach, która leżała bardzo blisko jakże popularnej w tamtych czasach trasy rowerowej. Pewnego upalnego dnia ruch był tak wielki, że zapasy piwa zaczęły się niepokojąco szybko kurczyć- legendy i ludowe podania mówią, że odwiedziło go wtedy aż 13 tysięcy rowerzystów.
Kiedy zaistniała realna obawa, że zabraknie mu piwa zdecydował rozcieńczyć pozostały trunek. Nie chciał do tego celu używać wody, lecz wpadł na pomysł, aby zmieszać je z lemoniadą cytrynową, na którą nie było wówczas popytu. W ten sposób stworzył napój, który jeszcze bardziej rozsławił jego gospodę i zyskał popularność w całym kraju.

262-przkerojona-cytryna
Pierwotnie mieszankę tę nazwano Radlermass (radler- rowerzysta, mass- litr piwa), jednak z biegiem czasu pozostał tylko człon Radler i tak jest już do dzisiaj. Zazwyczaj proporcje wynoszą około 60% piwa i 40% lemoniady, jednak są to bardzo płynne granice. Tak samo jest z lemoniadą używaną do przygotowania tego piwa. Można spotkać radlery klarowne, mniej lub bardziej mętne, lub nawet takie w których napotkać się możemy na cząsteczki cytryn.

68_104950326
Radlery to piwa lekkie i orzeźwiające, dlatego też podchodzić do nich należy na luzie, bez zbędnych koneserskich zapędów.

Radlery na blogu:
Lech Shandy Dry Orange

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. z fraz:

  • piwo craftowe rowerowe
  • piwo lech radler
  • piwo radler z rum