Nie lubię pisać, o kiepskich piwach… Ale nikt nie powiedział, że życie będzie „usłane sztosami”. Ale z Limanowskiego browaru Browars nie jest może tragicznym piwem, ale nie zachwyca tak jak poprzednie i ma na sumieniu bardzo dużo wad.

Jest to klasyczne Polish Ale, czyli jasne piwo górnej fermentacji. Jednak po tym jak miałem wielką przyjemność pić Limanowskie Ale, to prezentuje się naprawdę słabo. Goryczka jest szczątkowa, w aromacie pojawiają się gotowane warzywa, miód i karmel. Można wyczuć również sporo dobrych aromatów pochodzących prawdopodobnie z chmielu, ale zdecydowanie coś poszło źle w procesie produkcyjnym.

Jeśli pojawią się kolejne warki, na pewno jeszcze raz dam mu szansę, bo znając poprzednie piwa z browaru Browars – to było wyraźnym wypadkiem przy pracy.

Na koniec krótka nota degustacyjna.

Informacje podstawowe

Nazwa: Ale
Browar: Browars
Styl: Polish Ale
Ekstrakt: 12,5%
Alkohol: 4,7% obj.
Goryczka:  bd

Nota degustacyjna

Oko: Nalewałem ostrożnie, żeby nie zmieszać dosyć sporej warstwy osadu, dlatego piwo było dosyć klarowne, o ciemno bursztynowej barwie.
Piana: W pokalu ukształtowała się całkiem wysoka i co ważne trwała, biała piana zbudowana z drobnych pęcherzyków.
Nos: Aromat jest swoistą mieszanką zapachu mokrego słodu, rozgotowanych warzyw, miodu, karmelu, oraz kwiatów i ziół. W butelce było sporo osadu, dlatego obstawiam, że drożdże dołożyły swoje pięć gorszy do efektu końcowego, a proces utleniania był swoistym gwoździem do trumny. Ot taki wypadek przy pracy.
Smak: W smaku nie było by tragedii, gdyby nie było tak wodniste. Brakuje mu wyrazistości, którą kojarzę chociażby z Limanowskiego Ale. Goryczka mimo, że bardzo łagodna ma ciekawy ziołowo – grapefruitowy charakter. Mam nadzieję, że kolejne warki będą lepsze i ustrzegą się tych błędów.

Podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli masz jakieś propozycje – nie krępuj się, pisz!