Komes Barley Wine to jedno z największych zaskoczeń tej jesieni. Piwo rozeszło się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki, tym bardziej, że cena około 5 zł w Żabce była niesamowicie atrakcyjna. Barley Wine w takiej cenie? W Internecie zawrzało od mieszanych opinii, na szczęście dobry produkt potrafi obronić się sam i dokładnie tak było w tym przypadku.

Browar fortuna po raz kolejny pokazał klasę i udowodnił, że można stworzyć naprawdę wysokiej jakości piwo, które posmakuje nawet najbardziej krytycznie nastawionym „Beer Geekom” w przystępnej dla zwykłego „Kowalskiego” cenie.  Browar Fortuna w ostatnich latach włożył naprawdę sporo pracy i wysiłku w doskonalenie swojego kunsztu piwowarskiego co widocznie zaprocentowało. Z roku na rok sięgają po coraz bardziej wymagające style piwne i wypuszczają naprawdę dopracowane piwa.

Komes Barley Wine to piwo, które smakuje dobrze już teraz kiedy jest świeże, ma jednak w sobie niesamowity potencjał do leżakowania. Tym co najbardziej podzieliło ludzi w tym piwie jest alkohol – część osób twierdzi, że jest wyjątkowo nieułożony, inni natomiast twierdzą, że jest super i tak właśnie ma być. W mojej opinii leżakowanie może pomóc delikatnie zniwelować jego intensywność, jednak nie jest to typowy „spirytus” znany z niektórych piw, a bardziej alkohol przypominający w smaku ten znany z likierów. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu, chociaż muszę przyznać, że 0,5l potrafi dać radę nawet potężnemu facetowi.

Piwo samo w sobie jest słodkawe, stąd pewnie moje wcześniejsze porównanie do likierowości. Słodycz w smaku nie powinna dziwić, ponieważ przy odfermentowaniu do 12% alkoholu z ekstraktu 27% wag. musiało pozostać w nim sporo cukrów, z którymi drożdże sobie nie poradziły.
Piwo Było chmielone amerykańskimi odmianami chmielu pod koniec gotowania, oraz na zimno. Ostatnio niestety mam kiepskie doświadczenia z piwami chmielonymi tą metodą, na szczęście Fortuna przywróciła mi wiarę w możliwości dużych Polskich browarów.

Browar Fortuna po raz kolejny zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Ciekawe co przygotują w następnym roku?!

Informacje podstawowe

Nazwa: Komes Barley Wine (2017)
Browar: Browar Fortuna
Styl: Barley Wine (wino jęczmienne)
Ekstrakt: 27% wag.
Alkohol: 12% obj.
Goryczka: bd

Nota degustacyjna

Oko: Piwo jest klarowne, o pięknym rubinowym kolorze z intensywnymi ciemno miedzianymi refleksami. Wygląda pięknie i zachęcająco.
Piana: Ciemnobeżowa, zbudowana z bardzo drobnych pęcherzyków. Co bardzo zaskakuje jest całkiem trwała. Z czasem opada jednak nie znika zupełnie.
Nos: Zapach jest bardzo przyjemny, jednak brakuje mu odrobinę wyrazistości. Przeważą w nim zdecydowana słodowość, z wyrazistymi nutami karmelu, biszkoptów i domowych kruchych ciasteczek z czekoladą. W tle pojawia się aromat ziaren kawy, orzechów laskowych, rodzynek i suszonej żurawiny. Mógłby być odrobinę intensywniejszy, chociaż nie jest zły.
Smak: Tutaj jest już zdecydowanie lepiej niż w przypadku aromatu. Smak jest intensywny, jest dosyć dużo słodowego ciała, mocny smak rodzynek i biszkoptów. Po przełknięciu na języku pozostaje posmak melasy. Tło buduje smak suszonych wiśni, śliwek i żurawiny. Goryczka niska, o lekko ziołowym charakterze. Alkohol rozgrzewający w przełyku, z czasem stopniowo przestaje być wyczuwalny. Tak jak wspomniałem wcześniej alkohol o charakterze likierowym.

Podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli masz jakieś propozycje – nie krępuj się, pisz!