Na temat piw brandowanych nazwą wielkich sieci handlowych można powiedzieć naprawdę dużo, ale zazwyczaj nie są to przychylne opinie. Konieczność zaoferowania niskiej ceny ciągnie za sobą gorszą jakość składników przez co otrzymujemy zazwyczaj kiepskie piwo lub tragiczny produkt piwopodobny.

Podobne obawy miałem w stosunku do linii piw inspirowanych craftową rewolucją sygnowanych marką Tesco Finest. Dumnie brzmiące nazwy Stout, IPA, American Wheat, Lager czy Porter w butelkach z bliźniaczo wglądającymi etykietami jakoś nie przemówiły do mnie do tej pory. Było mi po prostu żal tych niespełna 4 zł za butelkę piwa, po którym można spodziewać się rozczarowania, w dodatku o poj. 0,33l. Wracając jednak do tematu – Stout Tesco Finest wpadł w moje ręce tylko i wyłącznie z powodu wyprzedaży. Stwierdziłem, że będzie to forma ciekawostki w odskoczni od wszystkich craftowych piw, a poza tym Stout to mój ulubiony styl piwny.

Wracając jeszcze szybko do tematu etykiet. Spacerując po sklepowych alejkach zauważyłem, że prawie wszystkie produkty sprzedawane pod marką Tesco Finest posiadają etykiety i opakowania w tym samym klasycznym stylu. Mimo że wyglądają naprawdę estetycznie i nasuwają na myśl, że mamy do czynienia z produktami klasy premium, to jednak brakuje im indywidualnego charakteru. Można przecież stworzyć etykiety w podobnym stylu jednak różniące się od siebie i uwydatniające indywidualne cechy produktu. Zrozumieć o czym myślę można patrząc na etykiety piw z browaru Doctor Brew lub na etykiety serii Po Godzinach z browaru Amber.

Stout Tesco Finest w praktyce okazał się Coffee Stoutem. Dodanie do niego ziaren kawy było dobrym posunięciem, ponieważ nadały mu one głębi smaku, oraz urozmaiciły aromat. Dzięki temu całość nie wypadła wcale blado. Warto jeszcze wspomnieć, że piwo to zostało uwarzone w słowackim browarze Pivovar Karpat z miejscowości Hrnčiarovce nad Parnou. Na etykiecie można znaleźć informację, że wykorzystano do jego produkcji wyłącznie czeskie odmiany chmielu.

Z dokładnym opisem poczekam do noty degustacyjnej. Jako podsumowanie całości muszę przyznać, że jest co całkiem udany Stout, może nie jest fenomenalny jak Coffee Stout z Kormorana, ale co najważniejsze nie posiada rażących wad i można z  czystym sumieniem wypić je do lekkiego deseru.

Informacje podstawowe

Nazwa: Stout Tesco Finest
Browar: Pivovar Karpat
Styl: Coffee Stout
Ekstrakt: bd
Alkohol: 4,8% obj.
Goryczka: bd

Nota degustacyjna

Oko: Piwo w szkle jest ciemne, z rubinowymi refleksami. Jest klarowne, ale ze względu na barwę nieprzejrzyste.
Piana: Beżowa, drobnoziarnista. Niestety bardzo nietrwała i po kilku minutach pozostaje jedynie cienka warstwa.
Nos: W aromacie pierwsze skrzypce gra kawa. W tle towarzyszy jej lekka paloność, oraz aromat ziarna kakaowca. Aromat prosty, ale czysty i poprawny, bez wad.
Smak: Pierwszy łyk przepełniony jest smakiem łagodnej kawy i palonego słodu. W kolejnym łyku pojawia się przyjemna słodycz, oraz smak czekolady. Piwo średnio wysycone, bardzo pijalne. Co do goryczki – ma ona dwojaką naturę, z jednej strony mamy goryczkę pochodzącą od kawy. Z drugiej natomiast wyczuć można lekko ziołowe nuty, które harmonizują z akcentami kawy tworząc przystępną całość.

 

Podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli masz jakieś propozycje – nie krępuj się, pisz!