Whisky Singleton Spey Cascade to whisky typu Single Malt z segmentu NAS czyli bez deklaracji wieku. Na rynku pojawiła się wiosną 2015 roku i skierowana została głównie do dyskontów i dużych sieciówek nastawionych na atrakcyjną cenę.

Whisky ta została zestawiona przez dr. Matthew Crowa – mistrza kupażu koncernu Diageo – z destylatów  leżakowanych w beczkach po Bourbonie i Sherry. Celem takiego zestawienia miało być przygotowanie whisky o łagodnym i delikatnym smaku, skierowanej głównie do osób rozpoczynających swoją przygodę z whisky słodowymi.

The Singleton to marka whisky, a nie sama destylarnia. Marka ta należy do koncernu Diageo i z założenia brandowane nią wyroby mają składać się z wypustów destylarni należących do koncernu. W tym przypadku są to whisky z popularnej destylarni Dufftown.

Cóż więcej można powiedzieć o tej whisky? Raczej niewiele – nie ma długiej i barwnej historii, nie spędziła w beczce długich lat i nie pamięta ważnych wydarzeń historycznych. Jest to prosta i łatwa i interpretacji whisky do wypicia w towarzystwie znajomych. Dobrze nada się również na prezent.

Informacje Podstawowe

Nazwa: The Singleton of Dufftown Spey Cascade
Zawartość alkoholu: 40 %
Gatunek: Single Malt Whisky
Cena: ok. 100zł/ 0,7l

Nota Degustacyjna

Oko: Słomkowo – złota. Ma jasny, żywy kolor.
Nos: Aromat jest dosyć lekki, słodowy. Podczas degustacji miałem wrażenie, że spędziła ona naprawdę mało czasu w beczce ponieważ zapach bardzo szybko traci swoją początkową intensywność. Na początku rzeczywiście wyczuwalny jest słodki aromat suszonych jabłek, toffi, suszonej żurawiny, z czasem jednak straciły swoją intensywność. Przez dłuższy czas wyczuwalny jest jedynie delikatny zapach grapefruita i dębiny.
Smak: Jest dosyć słodka, jednak alkohol jest dosyć wyczuwalny. Tło buduje lekka dębina, toffi, przyprawy korzenne, imbir i susz owocowy. Nie zachwyca intensywnością, ale jest i tak lepsza niż większość whisky mieszanych w tej cenie.
Finish: Dosyć krótki, pieprzny z nutą przypraw korzennych i jabłek.

Podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli masz jakieś propozycje – nie krępuj się, pisz!