Whisky Bell’s nie należy do najpopularniejszych whisky szkockich w Polsce, jednak z roku na rok grono jej wielbicieli systematycznie rośnie. Marka Bell’s należy do koncernu Diageo i jest jednym z głównych przedstawicieli najniższej półki cenowej whisky mieszanych.

Mimo niskiej ceny oferuje ona całkiem „przyzwoity” smak o nieco innym profilu niż najpopularniejsze marki takie jak Ballantine’s Finest czy Johnnie Walker Red Label. Żeby uniknąć nieporozumień nie jest to oczywiście jakaś wybitna whisky, ale można wybić ją w drinku czy na lodzie bez wykrzywiania się przy każdym łyku.

Historia whisky Bell’s jest bardzo podobna do większości marek szkockiej whisky. Na początku Arthur J. Bell założył sklep, budując jednocześnie solidne podstawy rodzinnego biznesu, który następnie przekazał swoim synom Arturowi i Robertowi. Ci z kolei umiejętnie rozwinęli rodzinny biznes tworząc silną i szanowaną markę, którą przekazali kolejnym pokoleniom.

Bazą, na której zestawiana jest whisky Bell’s jest Single Malt z destylarni Blair Athol. Z informacji, które udało mi się odszukać zestawiana jest z 35 różnych whisky słodowych i zbożowych. Jaśniejsza barwa w porównaniu do innych whisky z najniższego segmentu wiekowego sugeruje, że w produkcji użyto znacznie mniej karmelu do wyrównywania barwy, tym bardziej że przypuszczenie to zdaje się popierać również smak, w którym karmel nie stanowi jednej z głównych wyczuwalnych nut.

Jak zwykle zapraszam do zapoznania się z moją notą degustacyjną. Jeśli czegoś w niej brakuje zapraszam do pozostawiania swoich opinii w komentarzach.

Podstawowe informacje:

Nazwa: Bell’s Scotch Whisky
Dystrybutor: Diageo
Zawartość alkoholu: 40%
Gatunek: Szkocka Whisky Mieszana (Blended Scotch Whisky)
Cena: ok. 60zł/0,7l

Nota degustacyjna:

Oko: W kieliszku ma żywą jasno bursztynową barwę. Na ściankach pozostają smukłe i długie łzy.
Nos: Aromat nie jest zbyt rozbudowany, ale jak na whisky w tym segmencie cenowym  nie jest źle. Wyczuć można lekki i świeży aromat zbożowy, tło budują nuty kwiatowe i lekko ziołowe. Można doszukać się subtelnego dymnego aromatu, a po rozcieńczeniu odrobiną wody pojawia się jeszcze delikatny zapach miodu.
Smak: W pierwszym kontakcie jest zaskakująco łagodna. Wyczuć można przyjemną miodową słodycz, smak orzechów laskowych i cynamonu. W tle pojawiają się suszone owoce – rodzynki, jabłka i gruszki.
Finish: Posmak jest dosyć krótki, jednak nie razi zbytnią alkoholowością. Na języku i podniebieniu pozostaje umiarkowanie pieprzny posmak dębiny. W kolejnych łykach pojawia się jeszcze subtelny dymny posmak.

Podziel się swoją opinią w komentarzu! Jeśli masz jakieś propozycje – nie krępuj się, pisz!